english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

1. Niedziela Czasu Pasyjnego - Invocavit

       Materiały
liturgiczne
Materiały homiletyczne Rok kościelny   w życiu ewangelika 
  

Kazanie na Niedzielę Invocavit – I Niedzielę Postną - 5 marca 2006 r.


1. A jako współpracownicy napominamy was, abyście nadaremnie łaski Bożej nie przyjmowali; 2. Mówi bowiem: W czasie łaski wysłuchałem cię, A w dniu zbawienia pomogłem ci; Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia.3. Nie dajemy w niczym żadnego zgorszenia, aby służba nasza nie była zniesławiona,4. Ale we wszystkim okazujemy się sługami Bożymi w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach,5.W chłostach, w więzieniach, w niepokojach, w trudach, w czuwaniu ,w postach,6. W czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej,7. w słowie prawdy, w mocy Bożej; przez oręż sprawiedliwości ku natarciu i obronie, 8. Przez chwałę i hańbę, przez zniesławienie i przez dobrą sławę; jako zwodziciele, a jednak prawi, 9. Jako nieznani, a jednak znani, jako umierający a oto żyjemy; jako karani, a jednak nie zabici,10. Jako zasmuceni, ale zawsze weseli, jako ubodzy, jednak wielu ubogacający, jako nic nie mający, a jednak wszystko posiadający.

 

II List do Koryntian 6,1-10 

  
Na wstępie pragnę wszystkich pozdrowić hasłem na nadchodzący tydzień: ”Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie” (1 J 3,8). Słowo to daje nam odpowiedź na pytanie, czym była działalność, a także męka naszego Pana. 

 

W minionym okresie mieliśmy możliwość po raz kolejny przeżywać szczególną radość z przyjścia na świat Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. W Jego też osobie przybliżył Bóg człowiekowi Królestwo Swoje. Przez Jezusa poznajemy nie tylko zamiary i plany Boże w stosunku do nas i do świata, ale także szczególną łaskę i miłość Bożą w odkupieniu i zbawieniu.

 
Niedziela dzisiejsza Invocavit – Przewodnia wprowadza nas w nowy czas naszego życia - Roku Kościelnego, jakim jest Pasja. A przeznaczone teksty liturgiczne określają temat niedzieli – POKUSZENIE.

  
Kiedy czytamy historię upadku pierwszych ludzi w grzech, zadajemy sobie pytanie: Jak do tego doszło? Dlaczego człowiek mając świadomość Bożego dzieła stworzenia, a tym samym daru życia i szczególnego miejsca, tak nisko upadł, że dał się zwieść kusicielowi? Raj to miejsce szczególne, które winno być wolne od zła i grzechu. Tam przecież człowiek obcował i miał bezpośredni kontakt z Bogiem. Okazuje się, że nawet w bliskości Boga może być człowiek kuszony i zwodzony do złego. Dzieje się tak wtedy, gdy człowiek nie dostrzega zła, które czyni. Każdy bowiem bez względu na stan wiary i ducha bywa kuszony. Kuszenie Adama i Ewy jest typowe dla wszystkich czasów i ukazuje nam jak łatwo od tej bliskości Boga można się oddalić.

    
Kusicielem człowieka czyli narzędziem szatana może być każde stworzenie Boże. Często jest nim fałszywy przyjaciel, który nigdy nie ukazuje swego prawdziwego oblicza. Działa jak wąż z naszej historii. Podstępnie i chytrze zaprzyjaźnia się, zyskuje zaufanie, poznaje słabe punkty, a następnie atakuje i sprowadza do złego. Człowiek chce być jak Bóg. Dokonał się rozłam między Bogiem a człowiekiem. Zło, przemoc, obłuda i zakłamanie zbierają dziś spore żniwo w różnych dziedzinach życia. Wielu współczesnych dla kariery nie idzie za głosem Boga, lecz za głosem swej ambicji i pożądliwości. Bóg i Jego prawo nie jest więc dla tych ludzi więzami czy też przeszkodą w realizowaniu ich planów życiowych.

  

Takie są dzieje grzechu. Ale w końcu człowiek taki zostaje sam ze swoją nienawiścią i w poczuciu własnej bezkarności. Rzadko i niechętnie przyznaje się do winy, popełnionych błędów czy do zła, które wyrządził bliźnim swoim. Życie, mimo bezsprzecznie dużych osiągnięć w różnych dziedzinach, ukazuje w końcu bezradność i słabość człowieka. Mógł obcować z Bogiem i żyć bezpiecznie w pokoju i miłości, a tak ucieka przed Nim. Upadek w grzech to utracony raj, za którym drzwi zostały zamknięte. Tak więc przed Bogiem, a także Jego sądem nie można się schronić. Człowiek w swej pysze doprowadził do tego, że życie ludzkie i jego wartość zostały zdewaluowane. Wszelkie prawa i normy, zarówno boskie jak i ludzkie są nagminnie łamane. Odnieść można wrażenie, że liczy się tylko władza i stanowisko, często poza kontrolą. Nie ma tam miejsca dla człowieka ani na troskę o dobro innych. To patrzenie z góry na ludzi, bez poszanowania ich praw, świadczy o braku bojaźni Bożej, braku odpowiedzialności za swoje czyny. Szatan kusi i zwodzi, a człowiek się mu poddaje. Obietnice zaślepiają umysł człowieka, który daje się prowadzić jak ślepiec przez kusiciela, nie dając mu należnej odprawy.

   
Dla nas przykładem właściwej postawy jest nasz Pan Jezus Chrystus. W Ewangelii czytamy, że po chrzcie w Jordanie Duch zawiódł Jezusa na pustynię. Tam też po czterdziestu dniach postu i modlitwy, kiedy u Pana Jezusa zaczęły pojawiać się oznaki wyczerpania, przystępuje doń szatan. Jakże inne miejsce kuszenia Jezusa od miejsca kuszenia Adama i Ewy. Jezus przygotowywał się do trudnego zadania pójścia drogą Zbawiciela aż na krzyż Golgoty. Kuszenie było tu sprawdzianem, czy Jezus jest w stanie przeciwstawić się szatanowi i podjąć z nim walkę. Jezus zdecydowanie odpiera kilkakrotne ataki szatana, odnosząc zwycięstwo. Nie daje się zwieść - tak jak w raju Ewa - obietnicom szatana. To bliskie obcowanie z Ojcem, dodaje Mu mocy do twardej walki. Orężem staje się Słowo Boże, którym zwalcza skutecznie ataki szatana. Jedynie tym orężem można skutecznie przeciwnika pokonać.
  
Utwierdza nas w tym dzisiaj Ap. Paweł mówiąc:
 
„Nie dajmy w niczym żadnego zgorszenia, aby służba nasza nie była zniesławiona. Ale we wszystkim okazujmy się sługami Bożymi w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w potrzebach, w utrapieniach,(....). W słowie prawdy, w mocy Bożej; przez oręż sprawiedliwości ku natarciu i obronie..”.
  

W tych słowach Paweł nawołuje nas i napomina do cierpliwości i wytrwałości, aby mimo różnych przeszkód osiągnąć zwycięstwo, które staje się naszym udziałem w Jezusie Chrystusie. Krzyż jest miejscem szczególnej łaski dla każdego z nas, głosi także jak wielka cena za tą łaskę została zapłacona. Otrzymaliśmy od Boga czas łaski, który jest jednak zróżnicowany i ograniczony w czasie. Póki człowiek jest młody, nie przeczuwa na co będzie narażony, co go w życiu spotka, ile zła i przeszkód doświadczy.

  

Pewien człowiek w młodości był rewolucjonistą, a jego modlitwą były słowa: „Panie, daj mi siły, żeby zmienić świat”. W miarę dorastania uświadomił sobie, że minęło mu już pół życia, a nie zdołał zmienić ani jednego człowieka i wtedy zaczął się modlić: „Panie, udziel mi łaski, by przemienić tych, którzy się ze mną kontaktują. Choćby tylko moją rodzinę i moich przyjaciół. Tym się zadowolę”. Gdy jednak się zestarzał, jego dni dobiegały końca, zaczął rozumieć, jaki był głupi i pozbawiony realizmu. I wtedy jego modlitwa brzmiała : „Panie, udziel mi łaski, bym sam się zmienił”. Zrozumiał, że gdyby tak się modlił od początku, nie zmarnowałby życia. Jak z tego przykładu wynika, ludzie myślą o zmianie innych, ale prawie nikt nie myśli o zmianie samego siebie. Życie przynosi nam ciągle nowe wyzwania i doświadczenia. Ze wszech stron informowani jesteśmy o różnych tragicznych wydarzeniach, które nas przerażają. Mamy jednak świadomość, że tak dzieje się dlatego, gdyż ludzie w swoim postępowaniu i filozofii życia stoją zbyt daleko od Jezusa i Jego krzyża. Dla wielu jest jeszcze kimś obcym i dalekim. Dzieje się tak dla tego, że nie wykorzystali, bądź przegapili okazję obcowania z Nim i Jego Słowem. Tym samym nie zdążyli wykorzystać danego im czasu łaski. Dali się uwieść w dziecięcej naiwności reklamie fałszywej wolności i łatwizny, która doprowadziła ich do zamkniętego zaułka.

  

Apostoł Paweł wielokrotnie narażony był na prześladowania i cierpienia, które przezwyciężył okazując się prawdziwym sługą Bożym. Idzie z radością drogą krzyża naśladując swego Mistrza i Pana. Podobnie i nasz reformator Marcin Luter w dziele reformatorskim natrafiał na różne problemy i niebezpieczeństwa, a dzięki wierze, utwierdzając się Słowem Bożym, nie tracił nadziei oraz sił do walki z przeciwnościami.

  

My także, jako społeczność, narażeni jesteśmy na różnego rodzaju kłopoty, które z pokorą znosić musimy. Czy okazujemy się w nich wytrwałymi, cierpliwymi i nieugiętymi sługami Pańskimi? Różnie to bywa. Narzekanie i rozczulanie się nad złym losem nic tu nie pomoże. Gorliwa praca i służba dla Pana daje rękojmię na zwycięstwo. Człowiek musi nie tylko znać Słowo Boże, ale z nim na co dzień obcować i budować swoją wiarę. Jedynie tym orężem, można przezwyciężyć skutecznie chwilowe słabości i pokuszenia. Amen.

 
ks. Jerzy Molin, Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Św. Szczepana w Toruniu