english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

3. Niedziela przed Postem - Septuagesimae


       Materiały
liturgiczne
Materiały homiletyczne Rok kościelny   w życiu ewangelika 
  

Kazanie na 3. niedzielę przed Postem (Septuagesimae) - 12 lutego 2006 roku

 

22.Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem! 23.Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie – mówi Pan. 
  

Księga Jeremiasza 9,22-23

ks. Janusz StaszczakDrodzy Internauci !

Cieszę się, że aż tu zaprowadziły Was ścieżki poszukiwań.

Boże drogi prowadzą nas i Jego prawda działa na nas w przeróżny sposób. Dlatego dziś to Słowo Boże chcę Wam przybliżyć nie tylko przez Słowo Pisma Świętego, lecz również przez komentarz tego Słowa, także sztukę i muzykę.

Słowa, które znają ludzkie serce, dziś przekazuje mnie i Ciebie prorok Jeremiasz. Choć na początku jesteśmy zdezorientowani...

Pozwolisz, że zadam to pytanie, które może ci się wydać trochę trudnym. Trudnym, bo chodzi o naszą samoocenę.

Z czego jesteś dumny ? Albo mówiąc językiem przekładu Pisma Świętego: Z czego się chlubisz ?
Z czego jesteśmy dumni - ja i ty w swoim życiu.
 

Nie bójmy się tego nazwać. Choć to trochę jeszcze krępuje, bo gdzieś głębiej trąci pychą, stawianiem siebie i własnych osiągnięć wyżej. Spróbujmy nazwać nasze sukcesy i osiągnięcia po imieniu. Z czego się chlubimy, z czego jesteśmy dumni jako rodzina, jako zbiór ludzi, których łączy nazwisko lub krew?
Z czego jesteśmy dumni, z czego się chlubimy jako naród, jako ludzie mieszkający we wspólnym domu, któremu na imię Polska. Te pytania o chlubę i dumę z pewnych osiągnięć są bardzo dobrymi pytaniami. To także pytanie o kondycję wiary.
 

Kiedy zadajemy sobie te pytania rodzi się nieodparcie wspomnienie porażek i upokorzeń jakich doznajemy.
Zadanego bólu, który - bywa – otrzymujemy także od ludzi Kościoła.
Bo tak już jest, że w cieniu sukcesów są porażki. Te duże i całkiem małe…..
Dlatego nie lubimy pytania o nasze sukcesy. Najlepiej brać życie takim, jakim jest. Bez refleksji. Tak uważa wielu i tak wielu też postępuje.
Czy słusznie?

  
Sieger  Koeder - ... po ogniu przyszedł łagodny powiew - Eliasz na górze Horeb - Bóg jest w łagodnościCzy nie wróci do nich ze zdwojoną siłą refleksja nad tym wszystkim co jest siłą i słabością ludzkiej egzystencji?
Czy nie będą musieli zapytać o źródło mądrości i umiaru, kiedy przyjdzie im świętować sukcesy oraz oparcia, gdy dopadnie ich porażka? Porażka, która ma wiele imion.
 
Jest w nas ogromna tęsknota za prawem i sprawiedliwością.
Szczególnie wtedy, kiedy nasze porażki i upokorzenia wynikają z braku prawa i sprawiedliwości w naszym życiu. W życiu państwa i narodu. Kiedy inni zawdzięczają sukces właśnie niesprawiedliwości. Kiedy przestępstwa i niegodziwości nie tylko nie są osądzone, ale przyczyniają się do sukcesu ludzi niegodziwych, narasta w nas gorycz i poczucie przegranej.
Uczucie, że może nie warto być wiernym Bogu i sobie. 
Dlatego wołanie o prawo i sprawiedliwość jest tak bliskie i nośne, że stało się mottem dla wielu polityków. Czy stanie się mottem ich działania, służby nam wszystkim przekonamy się w perspektywie czasu?
  

Dla nas ludzi wiary jedno jest pewne: Bóg czyni miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość. I to jest rzeczywiście miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość.
Ludzkie wysiłki tylko zbliżają się do tego, ale jakże często chybiają celu.
 
Nie ludzka mądrość, siła czy też bogactwo, ale znajomość Boga powinny być źródłem chluby i naszego sukcesu.
Król Salomon rozumiał to dobrze, kiedy prosił Boga w modlitwie. Widział Jego łaskę w swoim życiu i chciał z tej łaski wziąć mądrość i wiedzę Boga (2 Kr 1,7-12). Święty Paweł Apostoł pogłębi to jeszcze bardziej i powie mocniej i pełniej niż Jeremiasz. Apostoł zna bowiem Jezusa.
W liście do Filipian tak napisze: "Ale wszystko to, mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa (Flp 3,7.8)
W I i II liście do Koryntian pisze tak: "Aby, jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił" (1 Kor 1,31; 2 Kor 10,17).
 

Czy zatem nie wolno nam odnosić sukcesów?
Czy Bóg oczekuje, że będziemy ubezwłasnowolnieni, bo nie jesteśmy nigdy na tyle dorośli, aby samodzielnie żyć i pracując, odnosić sukcesy ?
  

Roger Wagner - Żniwa są końcem świata, a żniwiarzami anioły

Nic bardziej mylnego.
Bóg przez proroka Jeremiasza i przez Apostoła Pawła przypomniał nam tylko, że nasze wysiłki i ich wyniki mają swoje odniesienie do Boga. Nie wolno nam popadać w pychę i szukać własnej chwały kosztem innych. Wolno nam jednak cieszyć się z osiągnięć jako owoców naszej pracy i sprawiedliwości. Wolno nam się z nich cieszyć, jeśli w ten sposób pomnażają Królestwo Boże wśród nas. Jeśli odnosząc sukcesy potrafimy pozostać skromnymi i umiemy dziękować Bogu, stoimy w służbie Bożego prawa i sprawiedliwości.
 

Nigdy nie ma takiego sukcesu, który by był tylko naszym sukcesem.

Ale także nie ma takiej porażki i upokorzenia, której Boża miłość z nami by nie współodczuwała i dzieliła.
Ostatecznie tylko Boże prawo jest prawem, które nas osądzi.

 

ks. Janusz Staszczak, Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Koszalinie