english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

3. Niedziela Pasyjna - Oculi

Kazanie na 3. Niedziele Pasyjną - Oculi - 11 marca 2007 r. 
 
7. Namówiłeś mnie, Panie, i dałem się namówić pochwyciłeś mnie i przemogłeś. Stałem się pośmiewiskiem na co dzień każdy szydzi ze mnie.8. Gdyż ilekroć przemawiam, muszę krzyczeć i wołać: Gwałt i zniszczenie! I tak słowo Pana stało mi się hańbą i pośmiewiskiem na co dzień.9. A gdy pomyślałem: Nie wspomnę o nim i już nie przemówię w jego imieniu, to stało się to w moim sercu jak ogień płonący, zamknięty w moich kościach. Mozoliłem się, by go znieść, lecz nie zdołałem.10. Słyszałem złośliwe szepty wielu: "Groza dokoła! Złóżcie donos i my złożymy donos na niego!" Wszyscy moi przyjaciele czyhają na mój upadek. "Może da się namówić i potem będziemy nad nim górą, i zemścimy się na nim".11. Ale Pan jest ze mną jak groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną i nie będą górą. Będą bardzo zawstydzeni, że im się nie powiodło, w wiecznej hańbie, niezapomnianej.12. Lecz Ty, o Panie Zastępów, który badasz sprawiedliwego, przenikasz nerki i serce, spraw, bym ujrzał twoją pomstę nad nimi, gdyż tobie powierzyłem moją sprawę.13. Śpiewajcie Panu, chwalcie Pana, gdyż wybawił duszę biednego z mocy złośników.

Księga proroka Jeremiasza 20,7-13
 

PATRZMY NA JEZUSA SPRAWCĘ I DOKOŃCZYCIELA WIARY 
  
Naśladowania godnym wyznaniem rozpoczyna się dzisiejsza - trzecia niedziela postna zwana Oculi: „Oczy moje zawsze patrzą na Pana" (Ps 25,15). To wyznanie jest warte szczegółowej analizy i zastanowienia. W nim chodzi nie tylko o ucieczkę człowieka do Boga w trudnych jego chwilach, ale o znalezienie prawdziwego POKRZEPIENIA - Bóg patrzy - jak to kiedyś wyznawała starotestamentowa Hagar: „Tyś Bóg, który mnie widzi, wszak oglądałam tutaj Tego, który mnie widzi" (1Mż 16,13).
 
Tego nam potrzeba. Patrzeć na Boga, abyśmy we wszystkim, co przeżywamy spełniali Jego wolę i wbrew temu, co nas spotyka, "nie upadli na duchu", lecz trwali w wierze.
 
Czas pasyjny w sposób szczególny ukierunkowuje nasze spojrzenie.
  
Niech przemówi do nas fragment pieśni

 

„Spojrzyj, duszo, smutnie,

Grzechem obciążona!

W męce swej okrutnej

Pan za ciebie kona.

Płacz, pokutuj, idź do Boga,

Póki doba łaski błoga,

O człowiecze biedny!" (ŚE 159,7)
 
Dlatego przewija się przez ten czas wezwanie: PATRZMY NA JEZUSA SPRAWCĘ I DOKOŃCZYCIELA WIARY.
 
Dziś przez swego cierpiącego sługę ukazuje nam Bóg wymowny obraz, nad którym nie wolno nam przejść do porządku dziennego.

Wsłuchując się w tekst, odnajdujemy w nim autora wyznania, które czyni nie tylko słowami, ale przede wszystkim życiem. Jest to wstrząsające świadectwo człowieka cierpiącego w służbie Bożej.
 
To wzór do naśladowania - wyznań nie składa się tylko słowami, lecz najczęściej i przede wszystkim życiem.
 
Kto poważnie pojmuje swoje powołanie, ten nie może z lekkim sercem przechodzić nad odpowiedzialnością za nie.
 
Ciężar tej służby odczuwa Jeremiasz. Ale nie tylko ten jeden obraz ukazuje Biblia. Są między innymi i te: Eliasz powiada do Boga: „Dosyć już Panie"; po nim Jan Chrzciciel jakby się zachwiał i zniechęcił i powiada: „Czyś Ty jest ten...czy też innego czekamy?"
 
Czy nie widzimy tego i u Jezusa, gdy płacze nad Jerozolimą i wyraża to przeciwstawieniem: "Chciałem was zgromadzić ... wy nie chcieliście".
 
Jeremiasz, którego słowa rozważamy - ma już tego dosyć. Cierpi z powodu Słowa Bożego. A czuł się w Jego służbę pochwycony mówiąc: „Przemogłeś mnie".
 
Musiał głosić nawet to, co nie było miłe dla uszu wielu: upadek narodu, klęskę, niewolę. Za to go nienawidzą, prześladują, zakuwają, stawiają pod chłostę.
 
Chętnie by nawet milczał, choć nie o te cielesne cierpienia chodzi. Ci, którzy mu zadają ból, są godni pożałowania.
 
Prorok wie i przeżywa coś więcej - Jego CIERPIENIA SĄ OBRAZEM CIERPIENIA BOGA Z POWODU UMIŁOWANIA SWEGO LUDU.
 
To nie prorok mówi. Bóg się nim posługuje. I choć w zawiedzeniu i rozczarowaniu musi wołać w mozole i niepowodzeniu - to jednak wyznaje: "SŁOWO STAŁO SIĘ W SERCU MOIM JAK OGIEŃ PALĄCY”.
 
Z sumienia nie da się go wyrzucić. 
  
Dlatego Słowo nie może być doprowadzone do milczenia. Ono jest mocniejsze niż miecz obosieczny.
 
My jesteśmy przyzwyczajeni do wielkich słów. Im zaś towarzyszyć musi czyn! Ale nie tylko ze strony Boga, ale przede wszystkim naszej.
 
Bóg daje czas opamiętania. Ale kto to czyni? TO BOLI, TO NIEPOKOI, SPRAWIA CIERPIENIE.
 
Ludzie widzą niedolę, niesprawiedliwość, podłość – ale jakże często stwierdzają: "gdyby Bóg był", tak by się nie działo, jak się dzieje; „gdyby Bóg był”, świat byłby inny… Czy dziś człowiek chce cierpieć dla sprawy Bożej? Czy gotów jest wziąć ponad wszystko Boże Słowo i z jego mocą wchodzić w ten „dziwny” świat?
 
To jednak On, Bóg, posyła proroków ze słowem napomnienia; to On Bóg posyła Syna – „Słowo, które ciałem się stało” dla nas i do nas, by łatwiej nam było patrzeć na Tego, który jest dawcą wszystkiego. Amen.

 

ks. Piotr Janik, Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augbsurksiej w Wieszczętach koło Bielska-Białej