Dzienny Obóz Języka Angielskiego w Jastrzębiu Zdroju

Jak obcy staje się swój.
 
Wakacje kojarzą się każdemu dziecku z niezwykłą przygodą, do której będzie powracało podczas następnego roku szkolnego. Dla jednych jest to wycieczka do Egiptu, nocleg pod namiotem w lesie, czy przejazd na nartach wodnych. Dla dzieciaków, które wzięły udział w obozie English Language Day Camp, jest to spotkanie z czymś Nieznanym. Wpierw trudno zrozumieć, że z mimiki twarzy, gestów ciała, dźwięków wydawanych przez Obcego, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Historie opowiadają o człowieku, jego języku, kulturze, sposobie rozumienia wolności i niezależności. Obcy pokazuje nam swoje tradycje, opowiada o marzeniach, dzieli się swoimi pasjami (np. sport, sztuki plastyczne).
 
Każdy z nas śni o dalekiej podróży. Dzieciaki i młodzież przeżyły swoją tygodniową przygodę, nie oddalając się zbytnio od swoich domów. Jednak spowodowała ona w nich głębokie zmiany. Znalezienie się w miejscu, które oferuje cały dzień rozmów w języku angielskim, to nie tylko zmiana środowiska, ale skuteczne przeprogramowanie sposobu myślenia. Dzieje się to w sprawdzony już wiele razy sposób. Zajęcia prowadzone są przez native speaker'ów z wykształceniem pedagogicznym. Polscy opiekunowie rekrutują się spośród byłych camper'ów, mających kilkuletnie doświadczenie, niektórzy z nich są studentami anglistyki.
 

 
Na Obozie Języka Angielskiego dzień zaczyna się od rozbudzenia ciała i umysłu przy pomocy łatwo wpadających w ucho piosenek, z odpowiadającymi słowom ruchami (to dopiero początek metod mnemotechnicznych). Następnie każde dziecko ma możliwość wzięcia udziału w przygotowanej przez Amerykanów dramie. Potem nadchodzi czas na pracę w kilkunastoosobowych grupach. Każda z nich prowadzona jest przez dwóch lub jednego native speaker'a. Tam uczestnicy obozu mają szansę przeżyć swój pierwszy, indywidualny kontakt z Obcym, z człowiekiem, który mówi w innym języku niż oni sami.
 
Dlaczego to jest takie ważne? Dziecko zauważa, że może posłużyć się wiedzą nabytą w szkole. Ma szansę się przywitać, opowiedzieć o swojej rodzinie, zainteresowaniach, otaczającym je świecie. Wszystko dzieje się w atmosferze zabawy, interaktywnych ćwiczeń i powtarzania najczęściej używanych zwrotów. Obiad, który następuje po wyczerpujących zmaganiach z obcą naturą języka angielskiego, jest również ważnym elementem obozu. W trakcie posiłku dzieciaki mogą porozmawiać z native speaker'em o różnicach kulturowych. Że takie istnieją, można zauważyć w zaskoczonym spojrzeniu Amerykanina, wywołanym przez pojawienie się na stole posiłku. Poza tym, w takiej relacji to uczeń może stać się nauczycielem, i zmusić Obcego do powtarzania słów: widelec, szklanka, talerz…
 
Po obiedzie i krótkiej przerwie, podczas której dzieciaki uczą się odbijać piłkę baseboall'ową, poprawnie rzucać amerykańską footbolówką, przychodzi czas na studium biblijne. Podczas tych zajęć, prowadzonych przez polskich nauczycieli, następuje rozwinięcie historii biblijnej opowiedzianej rano w dramie. Jako, że dzieci uczestniczące w obozie pochodzą z różnych wyznań, nie koncentrujemy się na przekazie dogmatyki Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ale na przypomnieniu przesłania, które znajdujemy w Ewangelii.
 
Wraz z rozpoczęciem się warsztatów, dzieci podejmują kolejny wysiłek w zrozumieniu Obcego. Native speaker wydaje polecenia: jak skleić lalkę, jak zrobić kolorową bransoletkę, w jaki wzór zagiąć papier, jak zafarbować koszulkę. Przy słuchaniu instrukcji i ich wykonywaniu, dzieci ćwiczą wypełnianie poleceń wydawanych w języku angielskim. Trenują rozumienie ze słuchu, w tym samym czasie sprawdzając poprawność odczytanych informacji, korygując swoje niedociągnięcia spojrzeniem na stanowiska kolegów lub pytaniami do Obcego.
 
W końcu można się wyszaleć po całym dniu pracowitej zabawy. Teraz Obcy podają zasady gry: czy to frisbee golf, ultimate frisbee, red rower, american football, soft ball, ringo (czasami nawet amerykański line dancing). Lepiej żebyś je szybko zrozumiał. Jeżeli nie opanujesz ich na czas, przegrasz. Ale nie ma się czego bać. Na naszym obozie nikt nie jest zdany tylko na własne siły. Obcy są chętni do pomocy, polscy opiekunowie potrafią wszystko przetłumaczyć na zrozumiały język. A jeżeli to nie wystarczy, koledzy popchną do przodu w odpowiednim momencie gry, lub pokażą jak trzeba trzymać ten kij, by odbić szybko lecącą piłkę.
 
By pożywić się przed powrotem do domu, przygotowaliśmy dla każdego ciasto i szklankę słodkiego kompotu. Po podwieczorku uczestnicy zbierają się raz jeszcze, by powtórzyć słowa piosenek i usłyszeć ogłoszenia dotyczące dnia następnego. Np. prośbę o przyniesienie ręcznika i drugiego kompletu ubrań, ponieważ następnego dnia jest dzień strażaka. Co u nas oznacza wizytę prawdziwych strażaków, możliwość wejścia do kabiny wozów bojowych i czasami wyjazdu w koszu na drabinie. Oczywiście najważniejsza jest tego dnia bitwa na balony napełnione wodą. Na koniec dnia każdy otrzymuje prezent i udaje się z rodzicami do domu. W domu opowiada niesamowite historie o tym, co wydarzyło się na obozie. Co zrobili Obcy, jakich gier się od nich nauczyli. Wieczorem trudno zasnąć, bo jak można to zrobić, kiedy czeka się na poranek, by znów wraz z innymi znaleźć się na obozie, i przeżyć następne niesamowite przygody z Obcymi.
  
Po tygodniu takich zajęć, ci Obcy, którzy tak często się pojawiają w powyższym tekście, stają się koleżankami, kolegami. Takimi samymi ludźmi jak moja siostra, mój brat, kolega z klasy, tata, babcia. Ludźmi, z którymi można się porozumieć, dogadać. Chociaż mówią innym językiem. I kiedy dzieci we wrześniu wrócą do szkoły, na lekcje języka angielskiego, nie będą się uczyły języka obcego. Obcy stanie się dla nich swój, ponieważ już go doświadczyły. Wiedzą, że jedynie posługując się językiem angielskim mogą powiedzieć Mindy, że cukierki, które przywiozła są kwaśne. Tylko w tym języku można poprosić Andrew, żeby pokazał im, jak trzeba rzucać piłkę. Jedynie dzięki tym dziwnym słowom Karen pokaże im, jak zrobić niesamowicie kolorowe wzory na ich koszulkach. Nauka języka obcego nie ma sensu.
 
Język obcy jest nieprzydatny. Na obozie English Language Day Camp, dzieci uczą się swojego języka. Języka, którego doświadczają, który lubią, który ich ciekawi, zaczyna pasjonować.
 
English Language Day Camp został zorganizowany przy pomocy środków Urzędu Miasta Jastrzębie Zdrój oraz przy współpracy z Sołectwem Jastrzębie Zdroj - Ruptawa.
 
Więcej zdjęć można zobaczyć w galerii: Galeria ELDC 2007