english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Inauguracja działalności Instytutu Pastoralnego

Inauguracja działalności “Instytutu Pastoralnego” – szkolenie dla wikariuszy i praktykantów
 
W dniach 22-29 czerwca 2007 r. w ośrodku „Księżówka” w Wiśle odbył się pierwszy kurs w zakresie kształcenia ustawicznego dla wikariuszy i praktykantów Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Inicjatywie patronował Bp Janusz Jagucki wraz z biskupami diecezjalnymi oraz szeregiem duchownych, którym podnoszenie wykształcenia i umiejętności wśród młodych duchownych jest szczególnie bliskie. Kurs ten prowadzony był w ramach powstałego Instytutu Pastoralnego, którego dyrektorem mianowany został ks. dr Adrian Korczago – pracownik naukowy Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, gdzie prowadzi zajęcia z teologii praktycznej.
 
Kurs również miał taki charakter: praktyczny wymiar służby w Kościele. Od piątkowego wieczoru (22.06.) przez cały tydzień (z przerwą na Ogólnopolską Konferencję Księży i Katechetów) realizowany był cykl dwudziestu sesji, które prowadzili zarówno czynni, jak i emerytowani duchowni naszego Kościoła, dzieląc się swoją wiedzą i zdobytym doświadczeniem z siedemnastoma młodymi ludźmi, którzy dopiero rozpoczęli swoją służbę.
 
Pierwszy wieczór rozpoczęliśmy od wzajemnego poznawania. Co prawda znaliśmy się w większości z czasów akademickich, ale tu opowiadaliśmy o sobie jakby w innym wymiarze: o powodach, które zbliżyły nas do Kościoła, o doświadczeniach, jakie wynieśliśmy z rodzinnych parafii, o wzorcach naszej służby i refleksjach nad naszym powołaniem w miejscach, w których aktualnie przyszło nam działać. Wspólną wymianę myśli przerwaliśmy dopiero przed północą, kończąc dzień modlitwą. Modlitwa i pieśń ewangelicka towarzyszyła nam każdego dnia – rozpoczynaliśmy dzień i kończyliśmy go rozważaniem przygotowanym przez uczestników kursu.
 
Następnego dnia bp sen. Jan Szarek wprowadził nas w rozumienie służby duchownego w kontekście biblijnego szafarstwa. Przez biblijne przykłady i współczesne odkrywanie pojęcia szafarstwa przybliżona została rola, jaką powinien spełniać ksiądz pośród ludzi, do których został posłany. Ks. radca Ryszard Janik wyczulał nas na samodyscyplinę pomocną w codziennej służbie. Zwracał uwagę na konieczność pracy nad sobą samym, nie odkładanie rzeczy „na jutro”, aby nie tworzyć zaległości w pracy administracyjnej i duszpasterskiej. Cennymi okazały się praktyczne wskazania, czego unikać w zachowaniu i pełnieniu czynności, abyśmy okazywali się godnymi świadkami pełnionej służby. Na temat przełamywania schematów myślenia i odnajdywania prawdziwego sensu języka biblijnego, usłyszeliśmy wykład ks. dr Marka J. Uglorza Ewangelicki egzegeta pomiędzy hebrajską a helleńską antropologią. Wskazując, że koroną stworzenia nie jest człowiek, lecz szabat, przemierzyliśmy wraz z wykładowcą drogę charakteru wypowiedzi biblijnych: narracyjnych, prorockich i apokaliptycznych, aby ujrzeć, że kresem, do którego zmierzamy, jest właśnie szabat – relacja z wychodzącym ku nam Bogiem. Po kolacji wraz z ks. radcą Janem Badurą odbyliśmy wieczorne duchownego czytanie, nad wycinkiem zbiorów, które zechciał nam pokazać, przywożąc ze sobą kilka skrzyń starych i nowszych ksiąg, postylli, czasopism, gazet i pamiętników. Zrozumieliśmy, że w naszej służbie niezwykle istotne jest, aby być zarówno na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami, ale także, jak ważne jest sięganie do przeszłości zapisanej na pożółkłych kartach i odkrywanie w nich świadectw minionego czasu.
 
Niedziela była dla jednych czasem służby kaznodziejskiej w swoich parafiach, dla drugich okazją do uczestnictwa w nabożeństwach w pobliskich parafiach. Spotkaliśmy się ponownie po południu, aby prowadzić duszpasterskie zmagania. Wcześniej wyznaczeni koledzy prezentowali protokoły z duszpasterskich rozmów, które poddane krytycznemu czytaniu, ujawniały jak niezwykle czujnym i otwartym należy być wobec swego rozmówcy, aby nie przegapić szansy – by stać się bliskim temu, kto szuka wysłuchania. Te praktyczne ćwiczenia prowadzone przez ks. Adriana Korczago pokazały nam, jak niezwykle łatwo utracić rozmówcę, gdy podejmujemy go z uprzednim założeniem, że wiemy jak pomóc.
 
Kolejnego dnia wspólnie z ks. dr. Adrianem Korczago odkrywaliśmy potrzeby duszpasterstwa wśród dzieci. Okazało się jak niezwykle wymagającymi partnerami w relacjach są mali ludzie i że jeśli ktoś poradzi sobie w pracy duszpasterskiej wśród najmłodszych, na pewno poradzi sobie także w rozmowach z dorosłymi. Wraz z ks. Dariuszem Dawidem wyznaczaliśmy granice inwencji własnej w kaznodziejstwie. Szukaliśmy sposobów jak uatrakcyjnić, ale przede wszystkim uczynić przystępnym wykład Bożego Słowa. Zastanawialiśmy się nad tym, co jest naszym zadaniem jako kaznodziejów, co chcielibyśmy osiągnąć przez kształtowanie słowem.
 
Po Ogólnopolskiej Konferencji Księży gościliśmy pośród nas bp. Janusza Jaguckiego, który wychodząc od problemu małżeństw zróżnicowanych wyznaniowo wśród duchownych wskazał na nieocenioną rolę pastorowych w życiu ewangelickiego zboru i domu pastorskiego. Wieczorną porą spotkaliśmy się z ks. radcą Grzegorzem Giemzą, aby spojrzeć na ludzi, pośród których służymy jak na skarb w glinianych naczyniach – czyli jak odkryć swoją parafię. Zastanawialiśmy się nad potencjałem tkwiącym w członkach naszych parafii i sposobami ich uaktywnienia. Pytaliśmy samych siebie, o jakie owoce zabiegamy: czy prawdziwym owocem jabłoni jest jabłko, czy też nowa jabłoń?
 
W czwartek zmagaliśmy się z estetyką zwiastowania, jego zadaniami, zwracając uwagę na wygląd i zachowanie zwiastującego. Ks. red. Jerzy Below, wykorzystując możliwości techniki, dokonał nagrania wyznaczonych spośród nas kaznodziei w strojach liturgicznych, aby przy odtwarzaniu mogli zmierzyć się z sobą – już jako słuchacze. To doświadczenie wywarło wpływ zwłaszcza na wygłaszających kazania, ale wszyscy w grupie mieliśmy możliwość skonfrontować sposób głoszenia kazań z własnymi preferencjami jako słuchaczy.
 
Czwartkowe popołudnie i piątkowy poranek spędziliśmy z gościem z Stanów Zjednoczonych panią Carolyn Quehl, która starała się ukazać istotną rolę małych grup jako źródło budowania żywej wiary w Kościele. Wskazywała na funkcję liderów w parafii, którzy aktywnie działając, mają służyć rozwojowi samych grup i oddziaływaniu na pozostałych członków zboru. Przy tej okazji w trakcie dyskusji wyszły różnice mentalne i pojmowanie duchowości na obu odległych kontynentach.
 
Podczas ostatniej sesji wraz z ks. dr. Adrianem Korczago dokonaliśmy podsumowania (ewaluacji) własnych wrażeń z minionego tygodnia zajęć. Dzieliliśmy się między sobą uwagami, co do korzyści, jakie przyniosły nam poszczególne seminaria oraz bogactwo doświadczeń naszych prelegentów. Nie pominęliśmy także krytycznych uwag, odnosząc się przede wszystkim do samych siebie. Jednocześnie mieliśmy możliwość wyrazić swoje oczekiwania, zaproponować tematy, którymi chcielibyśmy się zająć podczas naszego kolejnego spotkania, a które wydają się nam być istotne w wykonywaniu pracy parafialnej.
 

  
Podziękowania chcielibyśmy złożyć wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania i przeprowadzenia tego kursu. Mieliśmy możliwość nauczyć się więcej niż umiemy po to, by w naszych parafiach, pośród wiernych móc działać aktywniej, skuteczniej, popełniać mniej błędów.
Szczególne podziękowania składamy ks. dr. dyr. Adrianowi Korczago, którego inicjatywa i wytrwałość pozwoliły zrealizować to seminarium, a cierpliwość i wyrozumiałość wobec nas, pozwoliły odczuwać ciepłą i przyjazną atmosferę.
Podziękowania chcemy złożyć również pracownikom Domu Rekolekcyjnego im. ks. bp. Juliusza Burschego „Księżówka” za znakomite wyżywienie i kawę!
Odnoszę wrażenie, że sesja kształcenia ustawicznego wikariuszy i praktykantów ma jeszcze jeden dodatkowy wymiar: mamy okazję poznawać się w nowych realiach, innych niż wyniesione z akademika, wymieniać doświadczenia, ucząc się nawzajem na błędach innych, ale i czerpać pomysły od siebie, by jeszcze lepiej realizować się w służbie.
Mam wrażenie, że wspólnie spędzone wieczory na dyskusjach, śpiewie, czy przy grillu, odbywały się w atmosferze koleżeńskości i szczerości wypowiadanych słów. Jestem przekonany, że to spotkanie uzmysłowiło nam jeszcze dobitniej, iż działając w różnych, czasem odległych miejscach, działamy w jednym Kościele, i tylko takie wspólne działanie ma sens i staje się świadectwem dla naszego Pana.
Waldemar Wunsz