english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Posilone wdzięcznością

X Śniadanie dla Kobiet w Dzięgielowie

  
23 października 2010 r. w dzięgielowskiej parafii odbyło sie już 10. Śniadanie dla Kobiet. Poniżej refleksyjna relacja z tego spotkania.
 

  
KOBIETĄ BYĆ
Na białym obrusie, przystrojony chabrowymi serwetkami biało-niebieski serwis – taki „kobiecy” wystrój stołów, do których zostałyśmy zaproszone, aby posilić się, nie tylko na ciele. Pośrodku sali stół pełen wytworów czułych kobiecych rąk – puszyste buchty i rogaliki, swojski, pełen przepysznych ziaren, sycący chleb na zakwasie, prawdziwe masło i pachnące rozkosznie dżemy z domowej spiżarni. Do tego – samo zdrowie! – owocowe jogurty i miski płatków (który mężczyzna uznałby to za coś więcej, niż przystawkę?). I coś na deser – chleb czekoladowy! Na pierwszy rzut oka widać, kto tego dnia rozgościł się w kościelnej przestrzeni. A gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości – na stołach ułożono kolorowe, ręcznie ozdobione notesiki, dzieło pań gromadzących się na piątkowych dopołudniowych spotkaniach parafialnych. Po co? O tym za chwilę. Najpierw – śniadanie. Zapach kawy, herbaty, wypieków… Rozmowy, radość spotkania, nastrój trochę swobodny, trochę uroczysty – jak to przy białym obrusie. A potem…
 

   

ŚWIADECTWO

Nadchodzi czas na duchowe posilenie. Pastorowa Ewa Londzin zaprasza – na mównicę wchodzi starsza, drobna kobieta w dużych okularach. To siostra Maria, diakonisa. Od 49 lat w służbie Pańskiej. Dzieli się świadectwem o dobroci i mądrości Boga, któremu poświęciła swoje życie. Nie miała łatwej młodości, ale jej życie zostało pobłogosławione możliwością wstąpienia do diakonatu i życia we wspólnocie oddanej Bogu i ludziom. Do dzisiaj czynna w pracy na rzecz Bożego Królestwa, dziękuje Bogu za siły i Jego prowadzenie przez życie.

 
CO TO JEST WDZIĘCZNOŚĆ?

Wdzięczność właśnie jest tematem, na jaki chce się z nami podzielić także nasz gość i mówca tego spotkania – Mariola Fenger. Jakie są nasze skojarzenia z tym słowem? Czy to jest „dług wdzięczności”, zobowiązanie wobec kogoś, uczucie? Mariola nazywa wdzięczność „spostrzegawczością serca”. To postawa czujnego obserwowania wszystkich przejawów łaski Bożej w naszym życiu. To gotowość dziękowania za nie Stwórcy i Zbawicielowi niezależnie od chwilowego nastroju, w pełni świadomości, kto jest autorem dobra, jakie otrzymujemy. I że jego przejawami bywają rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajone, jak do powietrza – zdrowie, sprawność, zdolności, rodzina, dom, przyjaźnie, miłość. Mamy tendencję, aby ich nie doceniać, dopóki ich nie stracimy lub nie zderzymy się z rzeczywistością człowieka, który jest ich pozbawiony. Tym bardziej nasza relacja z Bogiem, Jego wybawienie i cud bliskości z Nieskończonym, są powodami, dla których możemy żyć wdzięcznością każdego dnia. Co nam w tym przeszkadza?

 

 

SKĄD SIĘ BIERZE WDZIĘCZNOŚĆ?

Kłopot z odczuwaniem wdzięczności jest taki, ze często czekamy, żeby ją… odczuć. Tymczasem uczucia są zmienne, a wiele z powodów do uwielbienia Boga – stałe. Warto więc odwrócić kolejność i najpierw wyrazić wdzięczność, a taka postawa powiedzie nas do dzielenia się z innymi i może odmienić nasze, czasem stłamszone i nieprzyjemne, uczucia. Aby jednak uniknąć rutyny, bezrefleksyjnej i mechanicznej relacji z Bogiem, trzeba uważać na jakość swojego życia – dbać o priorytety, czas dla Najlepszego Przyjaciela, unikać pośpiechu i przemęczenia, które prowadzą do przygnębienia i rozgoryczenia. Rozprawiać się na bieżąco z własnym egoizmem. Jak to robić? A kto zna numer telefonu do Pana, Boga? Szukajmy go w Psalmach (np. Ps 50,15: Wzywaj mnie w dniu niedoli, wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!). Niech będzie nim nasza codzienna szczera modlitwa, śpiewanie Bogu i przytulanie się do Niego. Niech będzie to czytanie Jego Słowa – przecież trzeba dobrze kogoś znać, żeby się do niego przytulać. Dziękujmy – nie dlatego, że możemy Boga zaskoczyć tym, jak cenne są dla nas Jego dary, ale po to, by dziwić się im i sobie tę ich wartość na co dzień uświadamiać. Doceniać to, co otrzymujemy (inaczej, czemu Bóg miałby nam chcieć podarować cokolwiek więcej?). Uczmy się zadowolenia z życia, bo przecież to, co siejemy, będziemy zbierać, i to pomnożone. I ponad wszystko – ufajmy. W każdej sytuacji trzymajmy się Bożych obietnic, bo Jego Słowo nas nie zawiedzie. Czy znasz jakieś Boże obietnice?
   

 

LEGALNA ŚCIĄGA Z BOŻEJ OBIETNICY

Tu dochodzimy do przeznaczenia ozdobnych notesików przygotowanych dla nas na stołach. Warto założyć sobie taki notes i zapisywać w nim obietnice Boga, aby w chwilach trudu i zwątpienia, mieć podporę, a w modlitwie – „ściągę” z powodów do wdzięczności. I zaglądać tam często – bo wdzięczność wzmacnia. Patrząc na Mariolę, nie mam co do tego wątpliwości.

 
Marta Arent
 
więcej zdjęć: Parafia w Dzięgielowie