Poświęcenie nowej kaplicy w Rawiczu

Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Do domu Pana pójdziemy! Ps 122,1
Parafia Ewangelicko–Augsburska w Lesznie posiada filiał w Rawiczu. Niegdyś w tym mieście działała liczna i prężna parafia luterańska. Jej początki należy datować na rok 1638. Wojna trzydziestoletnia powodowała migracje ludności, co były widoczne w szczególności tutaj, na pograniczu Śląska i Wielkopolski. Na przełomie XIX i XX wieku parafia ewangelicka w Rawiczu (wraz z okolicznymi wioskami) liczyła 8.500 osób. Natomiast w roku wybuchu II wojny światowej w samym Rawiczu mieszkało 1.500 ewangelików. Proboszczem parafii do stycznia 1945 roku był ks. Paul Geddert. Później został ewakuowany z Rawicza wraz z wieloma swoimi parafianami, Niemcami.
 
 

Po drugiej wojnie światowej ewangelicy z Rawicza i okolic przyjeżdżali na nabożeństwa do Leszna, które było filiałem parafii luterańskiej w Poznaniu. W miarę możliwości odbywały się również nabożeństwa domowe w Rawiczu.

 
W roku 2004 parafia w Lesznie, której proboszczem był ks. Tadeusz Raszyk odzyskała budynek w sąsiedztwie dawnego ewangelickiego kościoła Świętej Trójcy (obecnie rzymskokatolickiego kościoła S. Boboli). Gdy tylko było to możliwe w budynku urządzono kaplicę domową i raz w miesiącu odprawiano nabożeństwa. W tym czasie służbę duszpasterską w parafii prowadzili ks. Tadeusz Raszyk i ks. Sławomir J. Sikora. Po przyjściu do parafii ks. Waldemara Gabrysia nabożeństwa odbywają się dwa razy w miesiącu, w pierwszą i trzecią niedzielę oraz w święta.
 
 

W bieżącym roku Rada Parafialna postanowiła przenieść kaplicę na nowe, bardziej odpowiednie miejsce. Postanowiono wyremontować opuszczone mieszkanie i przystosować go do potrzeb wiernych. Oprócz kaplicy wygospodarowano także pomieszczenie, w którym odbywają się lekcje religii. Z pomocą finansową przyszli wszyscy współwyznawcy naszego Kościoła poprzez Bratnią Pomoc im. Gustawa Adolfa. Za tą ofiarność, z której nasza mała społeczność może czerpać, serdecznie dziękujemy.

 
W dziękczynne święto żniw odbyło się ostatnie nabożeństwo w starej kaplicy. Dziękczynienie za chleb powszedni było o tyle szczególne, że myśleliśmy bardziej o pokarmie Ducha Bożego. Wdzięczni za miejsce, które służyło nam przez ostatnie lata żyliśmy nadzieją i radością kolejnego dnia pańskiego. W drugą niedzielę października nastąpiło uroczyste poświęcenie kaplicy domowej, którego dokonali słowem i modlitwą ks. Tadeusz Raszyk i ks. Waldemar Gabryś. Razem przeżywaliśmy dziękczynne nabożeństwo wielbiąc Boga za to, że daje nowe możliwości, chcenie i wykonanie. Miejsce słuchania Słowa, korzystania z darów łaski - sakramentów, wzajemnego budowania. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Tadeusz Raszyk, długoletni proboszcz i duszpasterz parafii. Wspomniał pierwsze nabożeństwo, jakie dane mu było przeżyć w mieszkaniu parafianki Krystyny Lipke. Wspomniał tych, którzy podtrzymywali ducha ojców wiary na tym miejscu, z których jedni są obecni, a inni już odeszli do Pana. W swoim kazaniu ks. T. Raszyk podkreślił, że Boża łaska ciągle wyprzedza nasze działanie. Bóg ciągle w swojej miłości przygotowuje dla nas coś nowego, lepszego o czym być może wcześniej nawet nie marzyliśmy.
  
 

Po raz pierwszy na tym miejscu mogliśmy wyznać nasze grzechy, doznać łaski odpuszczenia i przede wszystkim przeżywać społeczność Stołu Pańskiego.

 
Niechaj Dobry Bóg błogosławi to uświęcone miejsce, a tych, którzy tam przychodzą obdarza nadzieją i wiarą.
 
xwg