Ewangelia na ulicy

Dzieci ulicy. Kim są? Jak wygląda ich życie? O czym marzą? Jakie są ich problemy? Na te i inne pytania odpowiadał Robert Cieślar, pracownik ds. pedagogiki ulicy CME, streetworker, seminarzysta Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie. Robert pracuje z chłopakami w wieku 10-15 lat na ulicach Bobrka, dzielnicy Bytomia. Jego seminarium zainteresowało przede wszystkim młodych ludzi, to głównie oni wypełnili salę. Robert opowiadał o chłopakach, o tym jak zdobywał ich zaufanie, o projektach, które wspólnie wykonują. Mówił też o tym, jak zdobywa pieniądze na projekty i jak ważnymi narzędziami w jego pracy okazały się: facebook i blog. To dzięki nim i temu, o czym Robert pisze, udało mu się zdobyć pieniądze oraz np. aparaty fotograficzne potrzebne do realizacji tegorocznego projektu. Jego efekty w postaci wystawy zdjęć „Opowiem Ci o moim Bobrku”, można zobaczyć podczas Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie.

Robert zaczyna swoją pracę o godzinie 11.00. „O jak mu dobrze”- pomyśli zapewne niejedna osoba. Jednak to dopiero początek jego dnia. Dnia, który może okazać się bardzo zaskakujący, a nawet niebezpieczny. Pisze wtedy projekty, uzupełnia bloga, wykonuje kilka telefonów, a czasem sprawdza czy jego podopieczni zwyczajnie poszli do szkoły. Mniej więcej o godzinie 13.00 Robert wychodzi na ulicę, gdzie spędza większość swojego czasu pracy, grając z chłopakami „w nogę” czy organizując im różne zajęcia sportowe, po prostu wypełniając uliczną nudę i dając nadzieję na jutro. Wybrał ulicę, gdyż jak sam mówi: „ulica jest niczyja”.

W swojej pracy spotyka się z wieloma trudnościami. Jedną z nich są rodzice, którzy z założenia powinni chronić swoje dzieci, a paradoksalnie często trzeba chronić dzieci przed nimi. Należy jednak pamiętać, aby nie wejść z nimi w konflikt, gdyż to może oznaczać np. brak ich zgody na wyjście czy wyjazd dziecka. Bardzo ważna w pracy Roberta jest też współpraca z urzędem dzielnicy, miasta, szkołami, policją, strażą miejską, kościołem.

Praca ta bywa trudna, czasem niebezpieczna. Daje jednak wiele satysfakcji. Ktoś może zapytać, gdzie w tym wszystkim jest miejsce na ewangelię? Franciszek z Asyżu powiedział: „Idźcie na cały świat i głoście ewangelię, jeśli będziecie musieli użyjcie słów”. Na tym polega służba Roberta na ulicach Bobrka. Ważne, że tam po prostu jest. Czy to właśnie nie jest ewangelia?

Monika Byrtek

Zdjęcia z TE