Obóz drogomyskiej młodzieży w Pile

28 lipca 2011 r. o godzinie 5.15 młodzież naszej parafii zebrała się na PKP w Drogomyślu i Pruchnej. Zwarci i gotowi, z niecierpliwością wyczekiwaliśmy na pociąg, który przetransportować nas miał na kolejny parafialny obóz. Kierunek : Piła.

 
Po około 10 godzinach jazdy dotarliśmy bezpiecznie na miejsce. Zmęczeni, ale szczęśliwi udaliśmy się na miejsce naszego pobytu, do Domu Studenta. Po ulokowaniu się i małym odpoczynku wyruszyliśmy przywitać centrum Piły, w którym w czasie obozu spędzaliśmy sporo czasu. Miejscem cieszącym się dużym zainteresowaniem była pijalnia czekolady. O tym mieście bardziej szczegółowo opowiedział nam proboszcz pilskiej parafii ks. Tomasz Wola, który okazał nam dużo serca.
 
 
Każdego ranka budzeni byliśmy przez naszego opiekuna ks. Tomasz Bujoka naszymi ulubionymi słowami „dobre rano”. Po śniadaniu przygotowywanym przez uczestników obozu szliśmy do plebanii, gdzie mieliśmy społeczności biblijne. Poruszyliśmy temat akceptowania się nawzajem, rozumienia czy też empatii. Nasze spotkania miały formę studium Słowa Bożego. Wiele też śpiewaliśmy.
 
Po obiedzie i małej sjeście wypełnialiśmy nasz czas w zależności od pogody. W czasie niepogody odwiedziliśmy kręgielnię, Aquapark i kino. Gdy świeciło słońce, chwytaliśmy promienie słoneczne nad pobliskim jeziorem z piaszczystą plażą. Jednego dnia wyruszyliśmy też na wycieczkę do Poznania, gdzie spędziliśmy blisko cały dzień na zwiedzaniu i poznawaniu tego uroczego miasta.
 
 

Tradycyjnie w niedzielę, poszliśmy na nabożeństwo, na którym zaprezentowaliśmy nasze pieśni, a ksiądz Tomasz Bujok podzielił się rozważaniem Słowa Bożego.

 
Kolejną atrakcją było spotkanie z policjantem z wydziału kryminalistyki i przewodnikiem psa. Dowiedzieliśmy się wielu rzeczy związanych z odciskami pozostawianymi na miejscu zbrodni. Każdy nawet mógł zdjąć sobie swoje odciski palców czy dłoni na pamiątkę.
 
 
Niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy. Nasze wspólne 9 dni zakończyły się w mgnieniu oka. Znów przyszedł czas, by spakować się i pożegnać z przyjaciółmi, ale przywitać ze stęsknionymi już rodzinami. Obóz ten dał nam wiele do zapamiętania, dużo wspomnień i cudownych chwil przeżytych wspólnie. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za tak wspaniały czas. Zaliczamy nasz wyjazd do baaardzo udanych i z niecierpliwością czekamy na następny!
 
Adrianna Jarosz