english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Śniadanie dla Kobiet 2011

Sala Bankietowa Hotelu Gołębiewski w Wiśle już od godz. 9. 00 wypełniała się błyskawicznie. Przybywało coraz więcej zaproszonych z całej Polski, a nawet z czeskiego Zaolzia, kobiet. Już po raz szósty, 16 lipca 2011 roku, odbyła się niezwykła impreza – przeznaczona tylko i wyłącznie dla matek, żon, córek…często zapracowanych, smutnych, nieszczęśliwych bądź spełnionych, pełnych radości kobiet. Jak znaleźć wspólny mianownik, płaszczyznę porozumienia, temat inspirujący każdą? Bo przecież - pomimo różnic - duchowe potrzeby czy pragnienia każdej kobiety są tak naprawdę bardzo podobne. Oczekuje ona przede wszystkim miłości, szczęścia i poczucia bezpieczeństwa.


Śniadanie dla Kobiet to wydarzenie o charakterze chrześcijańskim i w tej dzisiejszej medialnej pogoni za sławą, uznaniem, blichtrem, właściwie nie ma szans zaistnieć w szerszej społecznej przestrzeni. A jednak, jak co roku, uczestniczy w nim ponad 800 kobiet w różnym wieku, z różnych środowisk czy kościołów. 

Podczas uroczystego śniadania mają okazję podzielić się swoimi przemyśleniami czy problemami, czerpiąc przyjemność z przebywania ze sobą i rozmawiania. Można wtedy wysłuchać przyjaciółki, opowiedzieć o swoich kłopotach bądź spotkać dawno niewidzianą osobę albo poznać kogoś zupełnie nowego.Na tę niezwykłą atmosferę, profesjonalne przygotowanie programu, oprawę artystyczną i techniczną miały wpływ działania wielu wolontariuszek. To one w ciągu  ostatnich tygodni zajmowały się zaproszeniami, ich kolportażem i wieloma innymi czynnościami organizacyjnymi. W trakcie spotkania pełniły rolę gospodyń stołów, doradców duchowych, służb porządkowych, a także prowadziły warty modlitewne czy po prostu usługiwały na różne sposoby. 

Całe przedsięwzięcie koordynowały przedstawicielki organizatorów (Parafia EA w Wiśle Malince i Stowarzyszenie DEOrecordings) – Lidia Czyż i Bogusława Król, które po posiłku przywitały oficjalnie wszystkie uczestniczki oraz zapowiedziały recital Adama Kosewskiego - aranżera, kompozytora, pianisty, wokalisty, pedagoga, chórmistrza zespołu Haliny Młynkowej w programie „Bitwa na głosy”, ale przede wszystkim muzyka, który stara się, by jego twórczość i życie było sposobem na uwielbianie Boga. 


I faktycznie, wykonane przez niego wraz z zespołem pieśni wyrażały chwałę Boga, jedynego Stwórcy i Pana naszego życia. Teksty mówiły o pragnieniu, poszukiwaniu i znalezieniu drogi do Ojca. Świetnie uzupełniały poruszające świadectwo Idy Hyrdlickowej-Krupińskiej. 

Ta 34 – letnia kobieta przeżyła w swoim życiu tak wiele traumatycznych zdarzeń, że aż trudno uwierzyć, by jedna osoba mogła udźwignąć taki życiowy balast: w dzieciństwie – rozwód rodziców, przeprowadzka na stałe do Czech, rozstanie z ukochanym tatą (muzykiem związanym ze znanym sprzed lat zespołem Homo homini), jego wyjazd na stałe do USA, surowa dyscyplina granicząca z przemocą wprowadzona przez ojczyma; w okresie dorastania – ucieczka z domu, pobyt w szpitalu psychiatrycznym, wyjazd do Włoch, tam: narkotyki, prostytucja, wiezienie, rozstanie z ojcem dwójki urodzonych dzieci, choroba i walka z rakiem; powrót do domu, do Czech. Tej dramatycznej historii towarzyszy moralny upadek, zepsucie, demoralizacja, ale także brak miłości, akceptacji ze strony bliskich, bunt, lęk, ból, depresja. Z kompletnego dna Ida zaczęła się powoli podnosić, gdy poznała swojego obecnego męża, Pawła, który pomimo jej bolesnej przeszłości pokochał ją i podjął decyzję o wspólnym życiu. A kiedy udało im się poprzez Internet dotrzeć do informacji na temat ojca Idy, zdecydowali się z nim skontaktować i do niego pojechać. 

Jego historia jest również niezwykła, gdyż Andrzej Krupiński wyjechał zza ocean jako muzyk, a w czasie pobytu w USA nawrócił się i został pastorem. Spotkanie po latach było ogromnie bolesne i przejmujące. Kiedy wreszcie odnalazł swoją córkę, zaczął zwiastować jej ewangelię. Mówić o tym, kim jest Bóg. Ona – ateistka - chciała zbliżyć się do Boga swojego na nowo odzyskanego ojca, ale nie było to takie proste. Dopiero na obozie chrześcijańskim zapragnęła poznać Go i podjęła decyzję o życiu z Nim. Po powrocie ze Stanów również  jej mąż się nawrócił i obecnie razem aktywnie działają w swoim zborze w Czechach. W osobistej relacji z Bogiem, w codziennym kontakcie ze Słowem Bożym odnaleźli sens swojego życia (zobacz video).

Ida nie tylko w sugestywny sposób opowiedziała historię swojego życia, ale także na zakończenie swojego wystąpienia pięknie zaśpiewała przy akompaniamencie Adama Kosewskiego pieśń „W cieniu Twoich rąk”. Jej relację można odbierać jako autentyczną ilustrację przesłania zawartego w utworach wykonanych przez muzyka. Przesłania o tym, że gdy w naszym życiu przechodzimy przez trudności, gdy musimy przetrwać życiową burzę, to jedynym ratunkiem jest zrzucenie ciężaru Bogu. Nieraz, jak biblijny Piotr, potrafimy zaprzeć się swojego Boga, zdradzić i upaść, a mimo to On daje zawsze szansę, przebacza każdy grzech, zmienia życie każdego, kto tego zapragnie. 

Potrzebę podjęcia indywidualnej decyzji, która zmienia ludzkie życie i pomaga przejść przez największe zawieruchy podkreślała również Małgorzata Olszewska (współzałożycielka Wspólnoty „Słowo Życia” we Wrocławiu, tłumacz, wydawca książek, nauczyciel Słowa Bożego i wykładowca na kursach biblijnych). 


Temat jej wykładu dotyczył właśnie zachowania pokoju, równowagi psychicznej w trudnych sytuacjach. Wskazywała na potrzebę osobistej relacji z Chrystusem. „Zaufać Mu – to najważniejsza decyzja mojego życia” – wyznała Małgorzata. „Od tego momentu zaczęłam poznawać Boga przez osobisty kontakt, doświadczenie”. 

Kiedy 5 lat temu zmarł na raka jej mąż i została sama z 6-orgiem dzieci, wzrastanie w wierze przez 30 lat pomogło przetrwać jej najtrudniejsze momenty: „To pozwoliło przeżyć chorobę męża, zmęczenie, jego odejście ze świata – to największa trauma, jaką przeszłam” – dodała. Dzięki relacji z Ojcem w niebie miała ukojone serce, czuła, że nie jest sama. W trudnych chwilach tracimy to, co w życiu jest szczególnie cenne – pokój w sercu, ale Jezus obiecał: „Pokój mój daję wam”. Jednym z jego wyjątkowych darów jest właśnie pokój, a najpiękniejszym – życie wieczne. I dopiero w perspektywie wieczności dostrzega się prawdziwy sens życia. Ten mądry i poruszający przekaz zakończony został wezwaniem skierowanym do kobiet, aby  skorzystały z czasu łaski i podjęły decyzję o przyjęciu Jezusa do swojego życia. 

Zarówno wyznanie Idy Hyrdlickowej-Krupińskiej, jak i wykład Małgorzaty Olszowskiej są przekonywującym świadectwem i potwierdzeniem Bożych słów: „Szczęśliwy człowiek, który położył swoją ufność w Panu” (Jr 17,7). 

Pozostaje mieć nadzieję, że to doświadczenie stanie się udziałem wielu kobiet uczestniczących w tegorocznym spotkaniu w Hotelu Gołębiewski, a data 16 lipca 2011 roku, okaże się przełomowym momentem w ich życiu. Tym samym wysiłek wielu innych kobiet usługujących podczas „Śniadania …” zostanie wynagrodzony.                                                                                                       

Tekst: Marzena Brózda
Zdjęcia: Szczepan Król, Dominika Czyż