Zjazdy Młodzieży w Golasowicach i Lasowicach

Golasowice - 28 maja 2011


Zjazd młodzieży na golasowickiej ziemi (Górny Śląsk) odbywał się w dniu 28 maja 2011 r., a rozpoczął się z pewnym opóźnieniem (ale był to jedyny minus). Dużo czasu spędziliśmy wspólnie śpiewając w kościele. Rzadko nadarza się taka okazja, by w większej grupie młodych ewangelików pośpiewać, tak że było to wspaniałe przeżycie.


Kontynuacją, niejako, tego punktu programu, był wykład bp. T. Szurmana o historii i dziejach śpiewnika ewangelickiego dla młodzieży "Chwalmy Pana". Poznaliśmy nieznane do tej pory fakty odnoszące się do pieśni – tekstów i melodii, ich redakcji czy anegdot związanych z doborem i kolejnością w śpiewniku. (UWAGA! Poznaliśmy również tajemnicę zaginionej pieśni nr 171!).



Następnym ważnym punktem programu był słodki poczęstunek i gry integracyjne (muszę pochwalić inwencję organizatorów - dawno nie spotkałem się z tak wciągającą zabawną grą, której celem jest poznanie nowych ludzi z grupy). Kontynuowaliśmy integrację, siedząc przy stolikach, z ciastem i herbatą przez kilka długich i przyjemnych chwil, zanim pierwsi uczestnicy zaczęli rozjeżdżac się do domów.


Dla najwytrwalszych zorganizowany został koncert zespołu "Dawar". Myślę, że z przyjemnością uczestnicy zjazdu będą do niego wracać wspomnieniami :)





Lasowice - 17-19 czerwca 2011


Piątek, 17 czerwca, godzina 18:00. W kaplicy ewangelickiej w Lasowicach Małych (Śląsk Opolski) rozpoczyna się kolejny zjazd młodzieży z diecezji katowickiej. Po raz pierwszy w historii zjazdów diecezjalnych uczestnicy będą brać udział w 3-dniowym programie.




Wieczorem dnia pierwszego, po wspólnym śpiewie i słowie głoszonym przez gospodarza, ks. Ryszarda Pierona, przespacerowaliśmy się do "Domu Tolerancji i Kultury", gdzie mieliśmy zorganizowany nocleg. Kolacją było ognisko i kiełbaski pieczone pod gołym niebem. Przy wesołych rozmowach, jedzeniu i napojach poznawalismy nowych ludzi, jak i zacieśnialismy więzy ze starymi znajomymi. Ogień dogasł około drugiej w nocy, kiedy to ostatni z uczestników wybierali się pod prysznice i do śpiworów na spoczynek.


Następnego dnia o 8:15 zjedliśmy śniadanie, a nastepnie przeszliśmy do kaplicy na poranne śpiewy, modlitwę i słowo głoszone przez ks. Bartosza Cieślara. Kolejnym punktem programu była wycieczka objazdowa – nie dość, że kilkugodzinna, to wraz z grupą młodych ludzi ze Szwecji, którzy w tym samym czasie odwiedzali nasz kraj, goszcząc w parafii opolskiej. Zwiedziliśmy kilka miejscowości i wiele pięknych miejsc. Zabytkowy kościół i mury miejskie w Byczynie, kościół w Kluczborku oraz średniowieczny posterunek rycerski z najprawdziwszą salą tortur. Autokar, którym jeździliśmy z miasta do miasta, zawiózł nas spowrotem do Lasowic Małych na obiad. W ramach relaksu część uczestników urządziła sobie spacer do sąsiedniej wsi – Lasowic Wielkich, gdzie miało się odbyć nabożeństwo spowiednio-komunijne, na które zostaliśmy zaproszeni. Gdy dzień chylił się już powoli ku końcowi, wróciliśmy busami do "Domu Tolerancji i Kultury", gdzie już płonęło kolejne ognisko, wesołymi płomykami zapraszając nas na kolację, którą znów stanowiły kiełbaski. Ciche rozmowy prowadziliśmy do późnych godzin nocnych.




W niedzielę o g. 8.00 zjedliśmy śniadanie, a gdy się spakowaliśmy i posprzątaliśmy już pokoje udaliśmy się do kościoła w Zawadzkiem, gdzie uczestniczyliśmy w nabożeństwie. Była to niezwykła niedziala dla członków tej parafii – odbywała się w niej bowiem konfirmacja. Kazanie wygłosił ks. Marcin Konieczny (Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży). Uroczystość okazała się tym bardziej niezwykła, że jednym z gości był Ogólnopolski Duszpasterz Młodzieży – ks. Grzegorz Giemza, który podzielił się refleksją przed spowiedzią.




Zjazd młodzieżowy w Lasowicach był wyjątkowy pod wieloma wzgledami: jego długie trwanie wymagało obszernego programu, a organizatorzy zadbali, by każdy punkt był niezwykły i warty zapamiętania. Uczestnicy, ładna pogoda i spokojna atmosfera wsi wpłynęły bardzo pozytywnie na odbiór zjazdu – odświeżona formuła, nowatorska pod wieloma względami, inna niż dotychczas sceneria, intensywny plan zajęć oraz niezwykle długi czas, który mogliśmy poświęcić na budowanie relacji między sobą – to zdecydowanie plusy. Jestem przekonany, że wszyscy tegoroczni uczestnicy już zarezerwowali sobie przyszłoroczny termin na zjazd w Lasowicach.


Autor tekstów: Paweł Pawlak

Autor zdjęć: Adam Dziadek