english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Chrześcijanie i poganie

Ludzie idą do Boga w swoich biedach,
błagają o pomoc, proszą o szczęście i chleb,
o ratunek w chorobie, grzechu i śmierci.
Tak czynią wszyscy; chrześcijanie i poganie.

 

Ludzie idą do Boga w Jego biedach,
znajdują Go biednego i pohańbionego,
bez dachu i chleba,
widzą Go splątanego przez grzech,
słabości i śmierć.
Chrześcijanie stoją przy Bogu w Jego cierpieniach.

 

Bóg idzie do wszystkich ludzi w ich biedach
karmi swym chlebem ich dato i duszę,
umiera na krzyżu za chrześcijan i pogan
i daruje winy obojgu.

 

Chrześcijanie stoją przy Bogu w Jego cierpieniach - to odróżnia chrześcijan od pogan. Jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? - pyta Jezus w Getsemani. To jest postawienie na głowie wszystkiego, co człowiek religijny oczekuje od Boga. Człowiek zostaje wezwany do uczestnictwa w cierpieniach Boga z powodu bezbożnego świata. Człowiek musi więc żyć rzeczywiście w bezbożnym świecie i nie wolno mu tej bezbożności jakoś religijnie przykrywać czy wyjaśniać; musi on rzeczywiście żyć światowo i przez to właśnie uczestniczy w cierpieniach Boga; on może żyć światowo, tzn. on jest wyzwolony z wszystkich fałszywych religijnych powiązań i zahamowań.

 

Być chrześcijaninem nie znaczy w jakiś określony sposób stać się człowiekiem religijnym, na podstawie jakiejś metodologii kogoś (jakiegoś grzesznika, pokutnika czy świętego) z siebie wykrzesać. Być chrześcijaninem znaczy być człowiekiem, nie jakimś typem człowieka, ale człowiekiem, jakiego stwarza w nas Chrystus. Nie jakiś akt religijny czyni z nas chrześcijanina, lecz uczestnictwo w cierpieniach Chrystusa w życiu świeckim.

 

To jest zwrot, ale nie w tym kierunku, aby najpierw myśleć o własnych kłopotach, problemach, grzechach i lękach, ale pozwolić się wciągnąć na drogę Jezusa Chrystusa, w wydarzenie mesjańskie, o którym powiada prorok Izajasz (53,4). Stąd u Jana wskazanie na Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata (1,29).

 

To wciągnięcie w mesjańskie cierpienie Boga w Jezusie Chrystusie dzieje się w Nowym Testamencie na różne sposoby: przez powołanie uczniów do naśladowania, przez wspólnotę stołu z grzesznikami, przez nawrócenie się we właściwym sensie tego słowa (Zacheusz), przez uczynek (nie poprzedzony bynajmniej jakimś wyznaniem grzechów) wielkiej grzesznicy (Łk 7,36-50), przez uzdrawianie chorych (Mt 8,17), przez przygarnięcie dzieci (Łk 18,15-17).

 

Tak pasterze jak i mędrcy ze Wschodu stoją przy żłóbku, nie jako nawróceni grzesznicy, lecz po prostu dlatego, że zostali - tacy, jacy byli - przez gwiazdę do szopy przyciągnięci. Setnik z Kafarnaum, który w ogóle nie złożył żadnego wyznania wiary, postawiony jest jako przykład wiary (por. też Jaira). Na bogatego młodzieńca Jezus spogląda z miłością (Mk 10,21). Dworzanin etiopski (Dz 8,25-40), setnik Korneliusz (Dz 10,1-48) nie byli bynajmniej jakimiś straconymi typami. Natanael - to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu (J 1,47); w końcu tak samo Józef z Arymatei czy kobiety z grobu.

 

Jedyną wspólną rzeczą dla nich wszystkich jest uczestnictwo w cierpieniach Boga w Chrystusie. l to jest ich wiarą. Tu nie ma nic z religijnej metodologii. Akt religijny jest zawsze czymś cząstkowym, wiara jest czymś całościowym, aktem życiowym. Jezus
powołuje nie do nowej religii, lecz do życia.