english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

O sprawach związanych z Duchem Świętym - nie pojmuję niczego

Duch Boży jest tym dynamicznym pierwiastkiem Boskim, który sprawił, że Bóg stworzył świat i nadal stwarza, że Bóg działa w historii.

 

Jezus posiadał Ducha w nieograniczonej mierze. Odkąd Jezus umarł i zmartwychwstał, nie zna już geograficznych ani historycznych granic. Poprzez swego Ducha Jezus szuka wszystkich ludzi na świecie. Ten Duch to nie jakaś unosząca się w przestworzach istota - to Duch Boga i Duch Jezusa.

 

Czy to takie dziwne? Znamy ducha kłamstwa i zniszczenia w naszym społeczeństwie. Duch Święty kontynuuje dzieło Jezusa na ziemi. Również Duch Święty :sprawia, że słowo i dzieło Jezusa mogą obudzić osobistą wiarę u ludzi.

 

Przez własny rozum nie jestem w stanie dojść do wiary. Ale gdy będę otwarty dla Jego słowa i Jego dzieła, wtedy Duch zacznie działać i udzieli mi wiary, aby mnie podtrzymać. Jestem wewnętrznie przekonany i przywiązany do Jezusa. W końcu więc powstaje pytanie zasadnicze dla każdego człowieka: Czy mam pozwolić, abym był wypełniony duchem tego świata wraz ze wszystkim, co uczyni ze mną poprzez kłamstwo, nienawiść, niepokój i brak miłości - czy też mam dać się wypełnić przez Ducha Jezusa, który wychowuje mnie dla prawdy, pojednania, prawości i zrozumienia dla innych?

 

Jako ludzie posiadamy szczególne dary. W Biblii mówi się, przede wszystkim u ap. Pawła, o szczególnych "darach łaski" oraz o "owocach" Ducha. Może nie od razu to zrozumiesz. Otwórz Biblię i przeczytaj. Może właśnie dzisiaj słyszałeś o tak zwanym "przebudzeniu charyzmatycznym". Charyzmaty są właśnie darami łaski. Być może zaniedbanymi w naszym Kościele. Zwracamy się przede wszystkim ku działaniu Ducha poprzez Słowo Boże i Sakramenty. Kiedy Duch cię pochwyci, wtedy zaczną także wyrastać "owoce". Gdy apostoł sporządza spis tych "owoców", na pierwszym miejscu znajdują się: miłość i radość. I jeśli chciałem coś podkreślić poprzez tę książkę, to właśnie radość i miłość. Jako chrześcijanin powinieneś być radosny, okazywać czułość i miłość w wielkich i małych sprawach.

 

Duch ten ma jeszcze jeden cel: gromadzić ludzi w Kościele. Tak było na początku, tak jest i teraz. Kościół Jezusa nie jest instytucją, a już bynajmniej nie instytucją państwową w rodzaju poczty czy policji. Kościół nie jest również stowarzyszeniem religijnych dziwaków. Jest raczej organizmem trwającym dzięki Duchowi Jezusa, który powołuje, oświeca i uświęca ludzi, zgromadza ich w imieniu Jezusa i utrzymuje Kościół przy życiu już przez dwa tysiąclecia. Być pochwyconym przez Ducha oznacza więc mieć Jezusa za Pana swego życia i należeć razem z innymi podobnie myślącymi do tej społeczności, którą nazywamy Kościołem. Biblia daje cały szereg obrazów, aby naświetlić, jak dochodziło do zespolenia Jezusa z ludźmi, których On zbierał. Ukazuje to na przykład przez obraz ciała i jego członków, krzewu winnego i gałązek. Kościół to organizm, który żyje i pulsuje o swej własnej sile, który różni się od wszystkich innych zbiorowości na świecie. Duch jest tym, który sprawia, że żadna z rzeczy tego świata nie może przezwyciężyć Kościoła. Często spotykany podział na Kościół państwowy i wolny dotyczy jedynie zewnętrznej organizacji Kościoła.

 

Ludzie mówią nieraz: Kościół sam jest winien, że przestałem się nim interesować. Chrześcijanie są dokładnie tacy sami jak wszyscy inni ludzie. Kłócą się między sobą, odpoczywają w niedzielę, modlą się i śpiewają pieśni. Wydaje się, że są pobożni, ale nie są ani trochę lepsi od innych, zazdroszczą sobie i oczerniają się, nie przestrzegają większości przykazań Bożych. To jest obłuda i ja nie będę brać w tym udziału.

 

Takiej krytyki słyszy się sporo i w zbyt wielu wypadkach bywa ona, niestety, słuszna. Coś jest tu nie w porządku, gdy słowa i czyny Jezusa nie docierają do ludzi i nie stają się mocą zmieniającą życie. A może przyczyną wcale nie jest Jezus, lecz my sami, my, którzy zwiemy się chrześcijanami, a wypłaszamy ludzi z Kościoła.

 

Musimy jednak mocno podkreślić, że Kościół nie jest jakąś mechanicznie działającą instytucją naprawiania ludzi. Z pewnością moglibyśmy być lepsi, niż jesteśmy. Ale Kościół nie składa się z samych idealnych, doskonałych ludzi. Nie jest bowiem tajemnicą, że Kościół nie zamyka drzwi przed ludźmi, którym się nie powiodło, przed małymi i dużymi grzesznikami. Jakikolwiek jesteś, przyjdź! Zawsze będziesz mile widziany. Tu możesz żyć z łaski, zrozumiany i otoczony niewyczerpaną miłością Jezusa. Oto radość, że można być w Kościele. Radość, której nam tak często brakuje. Jezus powiedział wszak: "Tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz" (Jan 6,37).